piątek, 13 lipca 2012

kazus

ale cóż Ty tam właściwie sobie tak skrupulatnie zapisujesz...
 nosisz ten gówniany zeszycik, portfela zapomnisz,
 komórkę w kiblu na zlewie zostawisz,
 kluczy przed wyjściem rytualne dwadzieścia minut szukanie,
a kajecik zawsze przy dupie....
 długopisu szukasz po torebkach wszystkich,
 gmerasz, trzepiesz, przeklinasz, rozpaczasz,
gubisz,
 pióro za stówę,
 chuj wie gdzie....
a jak płakałaś, do Antoniego modlić niemal zaczęłaś się, 
w desperacji ołówek połamany, kredka żółta, długopis wypisany...
nim masz to i tak odpadnie z  umysłu dwie trzecie
a z jednej trzeciej na ćwierć masz słów by zapisać
a słowo i tak nie odda
a piszesz



reminiscencja




środa, 11 lipca 2012

wkurw

Nie lubię, gdy nagła, 
wyjątkowo durna śmierć ludzi,
 których poznać nie zdążyłam,
 tworzy świadomość ich niebytu,
 wywołując uczucie wchuj wkurwu i niemocy.


przestrzeń o dwóch wymiarach

przestrzeń o dwóch wymiarach
coś na kształt powieści opisującej czyjeś życie
niewiarygodne, że tak szybko można o tym zapomnieć
zapominam
zapominasz
adiustacja
korekta
poprawka
i nic






poniedziałek, 2 lipca 2012

nieautochton

w końcu wszystko jedno, gdzie człowiek jest cudzoziemcem